Czy Woodstock jest niebezpieczny? Fakty i mity, czyli moja relacja z festiwalu

Czy Woodstock jest niebezpieczny? Fakty i mity, czyli moja relacja z festiwalu

Fakty i mity o woodstocku

Woodstock jest niebezpieczny - MIT

Absolutnie jest to bezpieczny festiwal! Festiwal wspierają ludzie z Pokojowego Patrolu, co chwilę jeździ sztab medyczny na quadach, a nad samym polem, co jakiś czas przelatuje helikopter. Oczywiście zdarzają się kradzieże. Dlatego bardziej cenne rzeczy nosimy przy sobie. Warto też rozłożyć się ze swoim namiotem w mniej uczęszczanych miejscach, z dala od sceny.

Na Woodstocku jest brudno - FAKT

To prawda. Szczerze? Nigdy w życiu nie widziałam takiej ilości śmieci! Jednak... trudno się dziwić, skoro w ciągu tych 3 dni przewija się nawet 500 000 ludzi ! Po zwykłych jednodniowych koncertach w miastach na np. zakończenie lata, zwykle jest pełno śmieci. A co dopiero po 3-4 dniowym festiwalu! Owsiak z tym walczy poprzez akcje ZARAZ BĘDZIE CZYSTO. Zwiększył gęstość śmietników i co jakiś czas stoi pokojowy patrol, rozdający worki na śmieci.

Jadą tu tylko sami narkomanie i pijacy - MIT

Ten festiwal wręcz WALCZY z używkami. Nieopodal namiotu ASP ustawione były dziesiątki stoisk, które edukowały o narkotykach. Ponadto policja prężnie tu działa z zatrzymywaniem takich osób. W tym roku odnotowano ich ponad 40. Druga kwestia. Na teren imprezy nie można wnosić wysokoprocentowego alkoholu. Jedyny dostępny trunek to piwo, w tym przypadku Lech. Tutaj woodstockowicze chętnie sięgaja po "piwko", ale.... przecież to festiwal, każdy ma ochotę się pobawić.

Na Woodstocku są fajni ludzie - FAKT

Tyle przyjaźni i miłości jeszcze NIGDY nie widziałam. Co chwilę ktoś Cię pyta, czy może Cię przytulić, spontanicznie przybijają "piątki" nieznajomym. Na samych koncertach, jak to na koncertach, zdarza się kogoś szturchnąć, uderzyć (szczególnie na pogo, gdzie było za każdym razem). A ludzie? Reagowali uśmiechem. Gdyby tak Woodstock trwał 365 dni w roku, nie byłoby mowy o żadnym hejcie!

Woodstock to tylko metal i rock - MIT

Na festiwalu jest łącznie, aż 6 scen! Myślicie, że wszystkie przez pół dnia zdzierają głosy na metalu? Absolutnie nie! Można tu znaleźć przeróżne typy muzyki. Takie klasyki jak: Kult, Hej, czy Dżem. Znanych jak Chylińska, Zalewski, czy Happysad. I maluczkich. Dla każdego coś dobrego!

Jakie błędy popełniłam na Woodstocku ?

Nie zabrałam folii malarskiej/plandeki, która jest must have na Woodstocku! Nie powtarzajcie tego błędu! Nam się zdarzył na szczęście tylko jeden ulewny dzień. Jednak deszcz (i burza!) trochę nas postraszyły. Namiot zaczął nam przeciekać po bokach. Po koncercie ściągnęłyśmy dosłownie z siebie ubrania, które służyły do tamowania tej powodzi. Plecaki za to wrzuciłyśmy w plastikowe torby, by nie przemokły. Warto w takiej sytuacji zrobić wokół namiotu także okopy.



Uciekł nam pociąg! W Kostrzynie dworzec na czas powrotu woodstock-owiczów stawia 3 bramki z wejściami na konkretne perony. Już przed tymi bramkami służby sprawdzają bilety. Jeśli chodzi o sam pomysł myślę, że naprawę trafiony. Gorzej z ludźmi, którzy się tym zajmują, bo pokierowali nas…. do złej bramki. Zorientowaliśmy się dopiero …. 1 minute przed odjazdem naszego pociągu, na który siłą rzeczy nie zdążyliśmy. W ten sposób mój powrót wynosił prawie 90 zł, zamiast… 27 zł. Cóż człowiek się uczy na błędach 🙁

Ile wydałam pieniędzy na Pol'and'Rock?

Blog kręci się wokół pieniędzy, więc to pytanie też musiało paść! Ile wydałam? Z racji tego, że nie kupiłam ani grama alkoholu, koszt wyszedł znacznie, znacznie mniejszy. Koszty wyglądają następująco:
- ok. 50 zł; bilet pociągowy w dwie strony (nie licząc tej wpadki, o której mówiłam wyżej)
- 45 zł; koszulka z Siemashopu
- 0 zł woda - miałyśmy butelki filtrujące
- ok. 70 zł; jedzenie (opierałyśmy się głównie na Lidlu, do food-trucków były ogroomne kolejki)
- 30 zł; drobne upominki dla bliskich
Wychodzi dokładnie 195 zł, czyli... naprawdę mało. Nocleg jest jednak za darmo, bo mamy namiot, a wstęp jest DARMOWY. No właśnie. Jurek Owsiak wspominał na scenie, że w pewnych wiadomościach na pasku widniał napis "Klęska Pol'and'Rock, nie sprzedał się ani jeden bilet!"
Taka dygresja na koniec 😉
A Wy byliście już na Woodstocku ? A może planujecie pojechać? Dajcie znać w komentarzach! Może spotkamy się za rok na polu

Psst tą koszulę udało mi się zgarnąć na spotkaniu w ASP z Adamem Bodnarem o hejcie. Jurek mówił, że jest ich tylko 2000 sztuk. Myślę, że jest unikatowa!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Close Menu