Jaką kartę wielowalutową wybrać? Czy warto założyć Revolut-a?

Jaką kartę wielowalutową wybrać? Czy warto założyć Revolut-a?

Wyjeżdżając za granicę zaczynamy się powoli rozglądać się za kantorami walutowymi w poszukiwaniu najkorzystniejszych kursów dla naszej waluty. Jest to proces, który wymaga dosyć sporej ilości czasu, który jest bardzo cenny. W odpowiedzi na to pojawiły się karty walutowe. Nic dziwnego. Państwa dążą do tego, by użycie pieniądza elektronicznego było coraz bardziej powszechne! Nic dziwnego. Płacąc np. kartą, bank wie ile wydajemy i na co wydajemy! Przykładowo w Szwecji prawie w 100% płaci się kartą! (ciekawostka: bezdomni posiadają terminale do przyjmowania jałmużny 😀). Z kolei w Grecji państwo narzuciło, by w 30% dochodów płacić bezgotówkowo (za pewne po to, żeby ten sprytny naród w końcu zaczął płacić podatki 😂). 

Dobrze widać, na powyższych przykładach, że płatność w obcej walucie kartą, będzie nam prędzej, czy później potrzebna.

W poniższym artykule zamierzam przedstawić Wam różne opcje, które możecie wziąć pod uwagę przy wyborze karty walutowej. Na końcu dla wytrwałych czytelników przygotowałam niespodziankę, gdzie możecie zgarnąć dodatkowych 15 złotych i coś jeszcze 😀

Płatność kartą złotówkową za granicą

Oczywiście istnieje możliwość kupna np. lodów za 2 EURO kartą w złotówkach. Jednak za pewne zauważyłeś, że wiąże się to z dodatkowymi kosztami ze strony banku. 

Z czego wynikają koszty płatności w obcej walucie?

– kurs kupna i sprzedaży – jest ustalony przez każdy bank i służy do przeliczania transakcji w obcej walucie na złotówki

– waluta rozliczeniowa karty – w transakcjach zagranicznych, oprócz waluty rachunku istotna jest waluta rozliczeniowa karty ustalana między bankiem, a wydawcą karty (Visa/Mastercard). Przy płatnościach w obcej walucie wymagana kwota jest przeliczana najpierw na walutę rozliczeniową karty po jej kursie (Visy, Mastercard), a następnie na walutę rachunku po kursie banku. W przypadku Visy w obu przypadkach są złotówki. Z kolei przy Mastercard EURO jest jej walutą rozliczeniową. W takim razie nastąpi tutaj podwójne przewalutowanie, niekorzystne dla klienta.

– prowizja za przewalutowanie banki chętnie po przewalutowaniu transakcji pobierają także prowizję od jej kwoty! Niektóre banki biorą nawet 5,9% ! (poniżej znajdziesz tabelkę z porównaniem prowizji)

Przy kilku takich transakcjach nasz wyjazd wakacyjny może doprowadzić nas do bankructwa. 

Oprócz samych płatności bezgotówkowych za granicą może nam się przydać także wypłata gotówki z bankomatu. W niektórych krajach może nie być powszechnej możliwości płatności kartą (np. w Japonii). Wówczas będziemy zmuszeni skorzystać z bankomatu. A tutaj pojawiają się kolejne koszty….

Prowizje banków za przewalutowanie

Ile zapłacimy za 10 EURO na karcie złotowej?

Kilka przykładów dla uzmysłowienia. Tak jak mówiłam na ostatecznie zapłaconą kwotę wpływa głównie: kurs walutowy + opłata transakcyjna. Wzorując się na powyższej tabeli uwzględniłam i porównałam 3 różne prowizje : 0%, 3%, 5,9%. Załóżmy, że używamy karty Visa, gdzie walutą rozliczeniową są złotówki, bardziej korzystne w tym przypadku. Na poniższych screenach w cenie za 1 EURO jest już uwzględniona wspomniana prowizja. Wszystkie transakcje zostały policzone tego samego dnia i godziny dla porównania. Załóżmy, że kupujemy jakieś ciasto w kawiarni za 10 EURO.
Jego koszt kształtuje się następująco

Prowizja 0%

Prowizja 3%

Prowizja 5,9%

Wynik porównania:

0% – cena 42,50 ZŁ, świetna oferta możemy płacić kartą bez obaw 
3% – cena 43,77 ZŁ, tu już mamy skok o 1,27 zł
5,9% – cena 45 ZŁ, skok o 2,50 zł!

Myślę, że ten przykład dobrze pokazuje jak prowizje zżerają nasze środki. Już przy kwocie 10 EURO przy tak drobnych płatnościach bank nalicza sobie solidną prowizję. Jeśli udajecie się np. na tygodniowe wakacje i załóżmy, że wydacie kartą 500 EURO, to przy wariancie 5,9% bank zabiera Wam 125,38 zł prowizji! (biorąc pod uwagę kurs 1 EURO = 4,25 ZŁ, tak jak w przykładzie). To już są spore pieniądze, które można byłoby wydać już na bilet lotniczy na następny wypoczynek 😉

Jakie pułapki czekają przy prowizji 0%?

Patrząc na poprzedni przykład wychodzi na to, że w ciemno można brać kartę z prowizją 0%. 
Nic bardziej mylnego! Banki przygotowały tutaj jeszcze szereg różnych wymogów. Np. minimalna ilość wpłat, wypłat, albo opłata za prowadzenie takiego rachunku.Należałoby się zastanowić, czy po wakacyjnej wojaży pieniądze zaoszczędzone na 0-owej prowizji zaraz nie zostaną „pożarte” przez opłaty bankowe w zamian za bezczynność karty 😉.

Jaki wniosek? Czytajmy dokładnie umowy, a najlepiej spojrzeć dobrze na tabele opłat w banku. Warto zajrzeć do tych elektronicznych tabelek! Przyda się tutaj skrót klawiszowy 
CTRL + F (dla niewtajemniczonych, po naciśnięciu tej kombinacji pojawi wam się małe okienko w rogu, gdzie możecie wpisać dowolną frazę, która zostanie automatycznie wyszukana w pliku np. „waluty”).

Jak widzicie sami, częste transakcje w obcej walucie na karcie złotówkowej nie są dla nas korzystne. Warto się w takim razie zastanowić nad kartą walutową bądź wielowalutową.

Karta walutowa, czy wielowalutowa ?

Karta walutowa – jeśli potrzebowaliśmy tylko EURO to sprawa załatwiona. Ale co jeśli wypadłby nam wyjazd do Londynu, gdzie mamy już FUNT-y? W ramach jednej karty walutowej możemy otworzyć konto na tylko jedną walutę. Posiadanie kilku osobnych kart do poszczególnych walut byłoby już dosyć uciążliwą sprawą. 

Sektor bankowy w takim razie poszedł jeszcze dalej i zaczął proponować:

Karta wielowalutową- W ramach jednej karty możemy otwierać kilka rachunków na kilka walut. Podczas płatności w sklepie system rozpoznaję daną walutę i pobiera z odpowiedniego konta daną kwotę. Tzn. Jeżeli otworzyliśmy konto dolarowe, w euro i w funtach, a potem kupiliśmy buty za 20$, to system automatycznie pobierze pieniądze z odpowiedniego konta. Bez żadnych prowizji i dodatkowych opłat. Tak samo jakbyśmy płacili kartą w Polsce!

Konto walutowe nie może być puste!

Jeżeli w Londynie zamówisz herbatę za 4 FUNTY, a na koncie będzie tylko 1 FUNT, to bank zachowa się tak samo jakbyś płacił z konta złotówkowego za granicą! Czyli pobierze prowizję + zastosuję swój kurs walutowy. Dlatego jest ważne, by zapewnić odpowiednią ilość środków na koncie i nie ponosić niepotrzebnych wydatków 😉

Czy są jakieś pułapki przy kartach walutowych i wielowalutowych?

Tutaj sytuacja podobna jak przy karcie złotowej. Mogą pojawić się jakieś dodatkowe prowizję, opłaty za niekorzystanie z konta lub nieprzekroczenia określonych progów itp. 

Dlatego jeszcze raz powtarzam, żeby dokładnie PRZECZYTAĆ tabelki z opłatami i prowizjami. Lepiej wcześniej wiedzieć dlaczego z naszego konta nagle pobrano 10 złotych ( a najlepiej temu zapobiec 😏). Karta walutowa/wielowalutowa ma zapewnić Ci dodatkowe oszczędności, a nie opłaty!

O pułapkach już trochę było. Warto jeszcze wspomnieć, że niektóre karty wielowalutowe oferują tylko najpopularniejsze waluty takie jak EUR, GBP, USD, czy CHF. Przy wyjeździe do naszych sąsiadów jak Węgry, czy Czechy już nie możemy skorzystać z takiej karty. Przy płatnościach bezgotówkowych obowiązywałyby wówczas takie same zasady jak przy płatności przy karcie złotowej, czyli…. prowizja + niekorzystny kurs 🤨.

W takim wypadku polecam Wam ofertę karty wielowalutowej Revolut, która oferuje płatność w ponad 150 walutach świata po korzystnym kursie międzybankowym, bez prowizji. 

Czym jest karta Revolut i czy jest to bezpieczne?

To brytyjskie przedsiębiorstwo z siedzibą w Londynie, które działa od 2015 roku. Oferuje swoim użytkownikom głównie karty przedpłacone Visa i Mastercard, wymianę walut, kupno kryptowalut oraz wykonywanie przelewów pomiędzy użytkownikami. Co ciekawe od 2018 roku posiada licencję bankową, dzięki której stał się pełnoprawnym bankiem oraz jakże ważna gwarancję wypłaty depozytów dla klientów do 100 000 euro (na wypadek upadłości). Czyli możemy być spokojni o nasze oszczędności. Kiedyś rzeczywiście istniała obawa o trzymane tam środki. Wszyscy traktowali Revoluta jako portmonetkę. Tzn., że na koncie zawsze było na tyle mało, że w razie niewypłacalności tego star-upa, nie będzie nam szkoda tych środków. Teraz to zupełnie inna sprawa. Revolut uzyskał licencję bankową i rozpoczyna pracę nawet nad pewnymi lokatami. 

Kartę Revolut w odróżnieniu od innych banków zakłada się w całości poprzez aplikacje mobilną. Jest to bardzo innowacyjne rozwiązanie. W aplikacji podajemy numer telefonu oraz inne standardowe dane jak przy umowach bankowych. Potem aplikacja prosi o zdjęcie dowodu z obu stron (nie ma się czego obawiać, PEKAO także wprowadziło taką możliwość zakładania kont, która w najbliższym czasie z pewnością się rozpowszechni, co ciekawe Revolutowi taka forma wychodzi na razie lepiej, niż innym bankom), a potem musimy zrobić sobie selfie. Aplikacja musi potwierdzić, czy na pewno konto zakłada właściciel danego dowodu. W następnym etapie musimy zasilić konto kwotą 20 złotych (możecie potem je wydać w dowolnym sklepie 😀). 

W kolejnym etapie wybieramy kolor karty. Poszczególne kolory odzwierciedlają możliwości jakie możemy zyskać. Poniżej możecie zobaczyć, jakie są oferowane plany kont.

Jedyna opłata przy założeniu karty to koszty wysyłki fizycznej karty. Kosztuje ona 10 zł. Jeśli skorzystasz z tego linku, to zyskasz darmową dostawę fizycznej karty Revolut 


Jaki kurs jest stosowany dla karty Revolut?

Tekst wzięłam ze strony Revoluta, by Wam przybliżyć.

Jeśli wymieniasz waluty w dni powszednie (od poniedziałku do piątku czasu UTC), stosowany jest międzybankowy kurs wymiany bez żadnych narzutów w przypadku wszystkich walut z wyjątkiem bata tajlandzkiego i hrywny ukraińskiej, w przypadku których obowiązuje 1% marży, z niewielką opłatą w wysokości 0,5% za każdą kwotę powyżej 20,000zł w ciągu miesiąca.
W weekendy (soboty i niedziele czasu londyńskiego) obowiązuje stały kurs, co chroni nas przed wahaniami. Oznacza to, że stosujemy marże w wysokości:

  • + 0,5% w przypadku wszystkich głównych walut (tj. USD, GBP, EUR, AUD, CAD, NZD, CHF, JPY, ISK, SEK, HKD, NOK, SGD, DKK, PLN i CZK) oraz
  • +1% w przypadku wszystkich innych walut, w tym THB i UAH (oznacza to, że w weekend w przypadku walut THB i UAH stosuje się 2% marży).

Jak widać wymiana wszystkich walut jest bez prowizji, Z WYJĄTKIEM bata tajlandzkiego i hrywny ukraińskiej. Wynika to z mniejszej płynności tych walut. 
W przypadku pozostałych walut możemy cieszyć się wymianą bez prowizji OPRÓCZ WEEKENDÓW. Revolut narzuca opłaty, by uchronić się prze ewentualnymi zmianami. Jest to zrozumiałe, jeśliby Trump podjął w następną sobotę zbyt pochopną decyzję to kurs dolara mógłby nagle wystrzelić w poniedziałek, kiedy są otwierane notowanie. A to mogłoby zaszkodzić Revolut-owi. Wiadomo, każdy dba o swój interes.

W takim wypadku, jeśli Wasz wyjazd za granicą przypada także w weekend, warto sobie danej waluty nakupować na weekend, by uniknąć marży. Ja np. przygotowując się do wyjazdu na Maltę, sprawdzam codziennie notowania euro, by stopniowo sobie kupować po najkorzystniejszym kursie EURO. 

Oczywiście Revolut umożliwia płatności kartą z konta złotówkowego w obcych walutach. Ale co jeśli na czas wyjazdu kurs EURO wystrzeli na 4,40 zł, a ja kupie sobie wcześniej po 4,20 zł?

Przy moim tygodniowym wyjeździe może być już różnica, jeśli to jest typowy city break, tych różnic zbytnio nie odczujecie (nawet przy weekendowej marży). Więc wtedy warto skorzystać z bezpośredniego przewalutowania z konta złotówkowego.


Co więcej, jeśli chodzi o wypłaty z bankomatów, to do 800 PLN miesięcznie możemy to zrobić bezpłatnie za granicą! Powyżej tej kwoty bank narzuca 2% prowizji. Przy krajach gdzie rządzi głównie pieniądz bezgotówkowy, takie limity powinny całkowicie wystarczyć!

Co jeszcze oferuje Revolut?

a) INWESTOWANIE

– alerty na Wasz telefon jeżeli kurs walut spadnie/wzrośnie do pożądanej przez Was wartości

– automatyczne wymiany walut (świetny sposób na początki z inwestowaniem)

– kupno amerykańskich akcji

– dla wyższych poziomów karty, kupno kryptowalut (ma to wejść podobno także na poziom standardowy)


B) WYGODĘ

– split payment – podzielona płatności, świetne rozwiązanie jeżeli chcecie wspólnie ze znajomymi zapłacić za rachunek w restauracji, nie musicie już prosić o osobne paragony, tylko utworzyć właśnie spli payment w aplikacji Revolut

– link do płatności – już koniec z przepisywaniem numeru konta ! Świetna opcja do szybkiego oddawania pieniędzy znajomym, czy ich otrzymywania 😁 Możesz dodać GIF, śmieszny obrazek, by upomnienie o płatność było bardziej funny

– przelewaj pieniądze na cały świat 


C) EFEKTYWNE OSZCZĘDZANIE

– każda płatność kartą ma przypisaną kategorię (np. spożywcze, uroda itp), na które dodatkowo można ustawić limity!

– Revolut ma też opcję Saver-ów (mało dostępną wśród banków), czyli zaokrąglanie naszych płatności np. do pełnych 5 złotych. Tzn., że jeśli wydasz na zakupy spożywcze 21 złotych, to 4 złote (które jest zaokrągleniem 21 złotych do 5 złotych) ląduje na osobne konto i możesz się cieszyć swoimi pierwszymi oszczędnościami. Oczywiście te zaokrąglenia można sobie samemu ustawić 😁

– natychmiastowe powiadomienia o wydatkach – po płatności kartą Revolut na Twój telefon trafi błyskawicznie wiadomość o płatności (jeszcze przed wydrukowaniem paragonu!). W komunikacj miejskiej czasami grasują „złodzieje”, którzy posiadają urządzenie na zasadzie terminala. Mogą zbliżyć go do Twojej torebki i …. pobiorą płatność z Twojej karty! Tak to możliwe, przecież płatności do 50 złotych w większości bankach są bez PIN-u. Takie błyskawiczne powiadomienie SMS pomoże nam szybko zlokalizować złodzieja. Jednak w takim przypadku polecam się jak najszybciej zaopatrzyć w takie etui na kartę, która chroni ją przed takimi działaniami (dostępne na stacjach benzynowych, czy w kioskach)

D) TANIE UBEZPIECZENIE TURYSTYCZNE

– hasło reklamowe mówi „za mniej niż filiżankę espresso!” i tak to prawda. Za zaledwie 3,99 zł/dzień możecie już sobie wykupić. Co więcej aplikacja zaczyna pobierać opłaty kiedy odczyta, że przekroczyłeś/aś granicę Polski! Bardzo wygodne rozwiązanie! Musisz mieć wtedy włączoną lokalizację i internet za granicą, żeby to było możliwe.

– oprócz tego możemy ubezpieczyć ekran naszego telefonu

Haczyk przy ubezpieczeniu turystycznym

Z racji tego, że jestem świeżo po egzaminie z podstaw ubezpieczeń, to przyjrzałam się dokładniej ofercie tego ubezpieczenia.

Nasza Pani doktor przestrzegała nas przed ubezpieczeniami oferowanymi przez banki. Revolut właśnie jest takim przypadkiem! Zajrzałam głębiej do regulaminów tej instytucji jak dokładnie wygląda oferta tego ubezpieczenia.

Ubezpieczenia oferuje firma White Horse Insurance Ireland. Można się ubezpieczyć maksymalnie na 40 dniowy wyjazd. W ramach jednej karty Revolut możemy ubezpieczyć dodatkowo 3 osoby dorosłe. Liczba dzieci (poniżej 18 roku życia) jest nielimitowana. 

Jeśli macie tak ja opcje standard w ramach karty Revolut, to kupując takie ubezpieczenie jesteście zabezpieczeni, na kwotę do 15 mln GBP w nagłych wypadkach i związanych z tym kosztów leczenia. Z kolei do kwoty 300 GBP jesteśmy ubezpieczeni od kosztów leczenia dentystycznego w nagłych wypadkach. 

Ubezpieczenie od opóźnionych lotów jest już dopiero dla użytkowników karty Premium lub Metal

Jednak to nie koniec. Kwota 15 mln GBP wydaje się bardzo imponująca. Jak się dokładniej doczyta na stronie Revolut, to występuje tzw franszyza integralna (mówiąc fachowo) 75 GBP.

To oznacza, że z każdego zgłoszonego przez nas roszczenia, musimy sami najpierw pokryć 75 GBP (czyli ok. 370 zł).

A Wy macie już kartę Revolut? Jakie funkcjonalności uważacie za pomocne, a które wymagają jeszcze poprawy?

Jeśli wybierasz się w podróż za granicę, albo chcesz wygodnie wymieniać waluty, to na tej stronie możesz założyć kartę Revolut i zyskać darmową dostawę

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Close Menu